Nie wszystko zdrowe, co wzbudza ślinotok

ki1

Podczas rozmów coachingowych z Uczestniczkami Inkubatora Pasji i Blog-Projektów nierzadko padają stwierdzenia, które trudno nazywać faktami. Ot, takie prawdy życiowe przekazywane z pokolenia na pokolenie… Kiedy słyszę takie „perełki”, zadaję pytania badające ich faktyczność i pytania odkrywające ich funkcjonalność. Krótko mówiąc coachowana, zwykle lat 30+, nierzadko młoda mama marząca w wolnych chwilach o własnym biznesie i robieniu tego, co kocha a nie tego, co musi, ma wówczas:
a. szansę,
b. czasoprzestrzeń i
c. moją uwagę
aby zastanowić się, czy te zdania, które bezwiednie powtarza – służą jej czy też nie służą?

  • Nie można mieć za wiele dobrego” (i dzieci i pieniądze i własny biznes…)
  • Nie da się” <  – A kto nie da? >
  • Życie jest ciężkie” < – A kto tak mówi? – Moja mama i babcia…>.
  • Takie okazje już się nie powtarzają” < – Nigdy? Operujmy na faktach >,
  • W domu trzeba cały czas być w ruchu” (sprzątać, gotować, krzątać się itd.)
  • Powinnam się cieszyć, że to już mam, a ja głupia ciągle mam jakieś obawy” < Powinnaś? >

Na koniec pytam, co Ci to daje, co Ty z tego masz, że pewne rzeczy robisz, a pewnych nie robisz, będąc pod wpływem tego typu stwierdzeń. I wtedy następuje konsternacja… – Nic, właściwie to głupie gadanie… a jednak. Jednak coś w tym musi być wartościowego. Bądź co bądź, jesteśmy inteligentnymi istotami kierującymi się logiką całego systemu, który stanowimy. Po coś tak sobie powtarzamy, prawda? Coś nam to konkretnie daje, tylko co?!

Odkrywanie intencji, „zaspokajanie głodu krytyka i nakarmienie go”, honorowanie indywidualnych wartości i wreszcie zmiana przekonań. Tak, to jest możliwe. To nawet proste i można pracować z tym samemu i na co dzień, potrzebne jest jednak do tego wyczulony zmysł obserwacji na własne, napływające myśli…

Nie będę teraz proponowała Ci, abyś „obserwowała swoje myśli niczym chmury na niebie”” (chociaż to znany, świetny, metaforyczny sposób na samoobserwację umysłu). Od czasu do czasu, dobrze jest  spojrzeć na tzw. ograniczające przekonania z należytym ich szacunkiem – wymownie korzystając z poczucia humoru… :)

Wciąż zadziwia mnie łatwość z jaką wierzy w ciemno naszemu umysłowi, a dokładniej myślom jakie produkuje software naszego umysłu. Czy to są fakty czy klisze z przeszłości, czy rodzinne powiedzonka – można spojrzeć na nie jak na deser „uśmiechający się” do nas zza błyszczącej witryny cukierni. Słodki, kuszący, i jakże łatwy do skonsumowania… i podziękować mu dotykając w wymownym geście swojej szczupłej talii;)

Nie wszystko zdrowe, co wzbudza ślinotok. Prawda?! Także podziękujmy sobie za te wszystkie „muszę„, „tak trzeba„, „nie da się„, „tak wszyscy robią„, „tak zawsze jest i będzie” i … w wymownym geście podziękujmy za ten zbyt kaloryczny posiłek. Ot jak dbamy o linię, to tym bardziej dbajmy o higienę umysłu:)

CONTACT US

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Sending

©2018 KLEO Template a premium and multipurpose theme from Seventh Queen

Log in with your credentials

Forgot your details?